sobota, 28 kwietnia 2012

rozdział 6


Kolejnego i tym razem ciepłego dnia dziewczynę obudził....kot. Mia musiała odświeżyć pamięć i po krótszym zastanowieniu się pamiętała chodźby połowę z wczorajszego dnia. Ciepła kąpiel, śniadanie na szczęście postawiło ją na nogi chodź czuła, że lepszą opcją byłoby ich wyrwanie ze względu na ten cholerny ból. Nic nie zostaję jak wycieczka do sklepu po jedzenie dla kota. Tak przy okazji, zwierzak wciąż nie miał imienia. 
- To może.. Harold Junior ? - tuliła malucha do siebie. Odkąd otworzyła dziś oczy nie było jej na dole. "Mam się bać...?". Jednak było dość zamieszania z okazji jej urodzin... W momencie gdy ujrzała salon w nienaruszonym stanie automatycznie wyjęła telefon z zamiarem wykonania połączenia do przyjaciółki. Po trzech sygnałach usłyszała jej zaspany głos:
- Nooo?
- Co jest z salonem ?
- ....
- Nina!
- ee..no przecież nie będziesz sprzątać..solenizantko
Ciężko było się z nią dogadać, najwyraźniej nie wytrzeźwiała jeszcze do końca. Po rozłączniu się ruszyła z zamiarem zakupu pożywienia małemu. Przez całą drogę męczyła ją myśl, że o czymś zapomniała. Tak więc spróbowała wytężyć umysł, ale za każdym razem kodowała się pustka, urwany film. A co jest w tym najdziwniejsze? To, że wypiła minimalną ilość alkoholu. Nawet droga do sklepu była ciężka, ponieważ towarzyszył jej wiecznie wiercący się w jej rękach Harold Junior. Wracając dalej rozpatrywała sprawę o której na pewno zapomniała i dręczy ją niezmiernie. A więc dokładny plan wydarzeń. Kłótnia z Zayn'em jeśli można tak to nazwać, bo przecież tak czy siak nie lubią się, chodź on jest na wyższym stopniu tej nienawiści. Czyli kolejnym punktem był brak chęci na dalszy ciąg imprezy.... oraz pijany Harry ! W sypialni rodziców. Przyśpieszyła kroku, ale uparciuch wyrwał się z jej rąk i runął w krzaki. "No tego jeszcze potrzebuję...." . Mia spróbowała go wydostać, ale na daremno. Biedak zaplątał się i za nic nie chciało
ustąpić. 
- Mia co Ty robisz ? - przestraszona odwróciła się, ujrzawszy Liam'a. 
- Cześć. Harold Ju...nior - zaśmiała się. Dopiero teraz zrozumiała, że nie był to najlepszy pomysł go tak nazywać. Chłopak zaśmiał się i wkroczył do akcji aby uwolnić go. Po chwili wraz z wystraszonym kotem wyszedł z krzaków.
- O dziękuję - przytuliła wystraszonego kota. 
- A więc Harold Junior ? - śmiejąc się i jednocześnie otrzepując zapytał. "Dobra! Już wiem, że to jest dziwne... ". Odpowiedziała tylko śmiechem i ruszyła w stronę domu. Szła w towarzystwie Payn'a, który zagadywał ją na różne sposoby bo jednak Mia należy do grona osób zamkniętych w sobie. 
- A jak czuję się reszta chłopaków ? - zapytała, mając na myśli Lou, Niall'a. Malik był osobą w tym momencie nieistniejącą w jej życiu. Bez wyjaśnienia znienawidzić nieznaną dziewczynę. Tak, będzie to sobie powtarzać.
- No Niall trzyma się dobrze, Lou przyszedł dość późno bo szalał z Niną jak wiesz a Zayn chyba zwinął się najszybciej ? - spojrzał na nią oczekując odpowiedzi, którą znała. Znała także przyczynę jego szybkiego 'zwinięcia' się z imprezy. 
- No tak....ale chwila co ?! Jakie Louis i Nina ?! - teraz dotarło do niej cała wypowiedź chłoapka. Szaleli ? Nie mówiąc o tym, że w ogóle przyjaciółka ją nie uświadomiła. Nie interesowało nawet blondynkę to, że jeszcze dziś ją trzyma, ale ona nie ukrywa takich spraw. Już z rana powinna dzwonić do Mii z tą wiadomością, bo zawsze tak robiła gdy działo się coś pomiędzy nią a jakimkolwiek z jej byłych. 
- Ujmę to w sposób... zbliżyli się do siebie - uśmiechnął się lekko, chyba nie wiedział jak teraz ma się zachować. To wszystko było dziwne. Do tego wszystkiego Liam słowem nie wspomniał o Harry'm. Czyli, że on w dobre śpi wciąż w sypialni jej rodziców ? Na miejscu podziękowała tylko chłopakowi za wszystko, ale jego wzrok skierowany był teraz na plakietkę z nazwiskiem.
- O dajcie już spokój. Tak Liam, mamy takie samo nazwisko - zaśmiała się i otworzyła furtkę. Uśmiechnął się delikatnie dodjac:
- Obyś nie była moją trzecią siostrą - uśmiech i po tych słowach ruszył swoją drogą i tyle go widziała. Czy to miała być obelga ? Niechciana Mia.
W domu jak najszybciej nakramiła kota, ale ciekawość poganiała ją. Wleciała jak burza do sypialni, ale loczka nie było. Kartka na poduszce. " Dziękuję i przepraszam..... Harry " . Za "sztywną" ? Spokojnie, pewnie nie on jeden ma o niej takie zdanie. Z resztą co za nieodpowiedzialność z jego strony.  Jak można zapomnieć o wiernym przyjacielu, który gdyby nie blondynka znów skończyłby nieprzyjemnie. I tak nie wiadomo czemu nie miała mu za złe. On nie mógł być powodem jej złych humorów. Wręcz przeciwnie, bo jednak jest tym wybrańcem na jej przyjaciela. Jest na dobrej drodze do jej zaufania, ale dlaczego tak było ? Dlaczego nie Niall ? Blondyn ma więcej wspólnych cech z nią. Nawet te nieprzyjemnie wspomnienia. Ale nie..jednak Harry. Tak naprawdę cała piątka ma coś zawsze w sobie. Największą i chyba najgorszą zagadką jest Zayn. Czy ona kiedyś go rozgryzie... No za wszelką cenę. Dzwonek. Wzięła kota na ręce aby nie próbował sztuczek z ucieczką. Wyszła z domu a przy furtce zobaczyła burzę loków. Czym prędzej podeszła aby mieć dobry widok na te zielone tęczówki. 
- Cześć, Mia tak strasznie Cię przepraszam.. nie mówiąc już o Lulo - wskazał na malca. Lulo ? Serio ? Zaśmiała się i podała kota właścicielowi. 
- Nie ma o czym mówić - uśmiechnęła się, bo tylko taki wyraz twarzy rysuję się widząc go. 
- Właśnie, że jest... Za dużo wypite, za dużo powiedziane. Choć...- przerwał i wzdychał jakby zrobił niewiadomo jak straszną rzecz. I znów 'choć...'. Co oni z tym mają ?! Od Niall'a nie dowiedziała się o co chodzi. 
- Choć ? - może jednak on będzie inny. 
- Nieistotne. Przepraszam raz jeszcze - tym razem objął ją co wyglądąło zabawnie bo nie miał co zrobić z kotem. 


Pięknie, mamy trzecią osobę z tajemnicą. Zayn i jego niewyjaśniona nienawiść. Niall oraz Harry i ich 'choć'. No.. nie zapominajmy o Ninie i Lou. "A więc Liam, jaką masz tajemnicę ?" - piekliło się to wszystko w jej głowie.








Cześć wszystkim. Wybaczcie za tak krótki rozdział z którego szczerze mówiąc, bardzo mało można wyciągnąć, ale za to, że jest tak krótki i jest z małą ilością informacji. Dodam nowy  już za kilka dni a nie jak dotychczas. NA SERIO WAS PRZEPRASZAM  że taka kaszana -,- Co dalej. Jeśli mam dodać serio kolejny to spinać tyłki i ma być więcej niż 10 ok ? Bo ja bardzo często sprawdzam wejścia i widzę ile jest na jeden dzień także komentarzy może być trochę tylko się nie chcę co nie ? Prooooszę was mordki kochane to dla mnie ważne. Powyżej 10 kom i macie kolejny....dłuższy..... z większą 'akcją' XD
Dzięki, uwielbiam was i wasze ciepłe słowa <3 A co do waszych opowiadań za które się jeszcze nie zabrała. Spoko wezmę się :* 
Zapraszam do moich imaginów o 1D : http://imaginyaboutmyhusbands.blogspot.com/

7 komentarzy:

  1. Super rozdział :*
    Kocham twoje opowiadanie !
    Ja chcę więcej o Zayn`ie :))
    Mam jedną uwagę, ale to mało istotne.
    "Chodź" a powinno być "choć" :)
    Chyba wiesz oc co mi chodzi ?
    "Chodź" znaczy "iść" :)
    Czekam na kolejny <3
    Zapraszam ! http://dont-leave-me-any-more.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  2. świetny <3


    [ majtuuxd.fbl.pl ]

    OdpowiedzUsuń
  3. super ! <3
    + nowy rozdział http://young-pretty-lovely.blogspot.com -jullie !

    OdpowiedzUsuń
  4. Jej świetny <3 Jak każdy zresztą :) Ty to zła kobieta jesteś, przez Cb będę się zastanawiać o co chodzi z Zaynem ;D Proszę napisz o nim coś więcej <3
    Zapraszam też na nowy rozdział: http://onedirectionworldd.blogspot.com/2012/05/rozdzia-11.html

    OdpowiedzUsuń
  5. świetny :)
    nowy rozdział na : http://why-dont-they-stay-young.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń