niedziela, 10 czerwca 2012

rozdział 9


* 3 miesiące później *


Druga połowa wakacji. Zaprzyjaźniony zespół One Direction także to świętuję.
- Halo ? - zaspana wciąż Mia odebrała telefon nie wiedząc kto do niej dzwoni, ponieważ z braku sił zdołała nacisnąć jeden przycisk.
- Mia, musisz dziś do nas przyjść. Nina i Lou mają zamiar świętować dziś.. wiesz w końcu wytrzymują ze sobą już trzy miesiące. Także tym razem bez nas się nie obejdzie, troszkę namieszamy - telefon od zadowolonego blondynka. Niall czyli obecnie jej najlepszy przyjaciel. Dwójka osób traktująca się jak rodzeństwo, ale jednak nie lubiące się kłócić. Taki kochany brat Horan.
- Dobra... będę... a teraz chcę spać ! - trzymając z ledwością komórkę wymamrotała ziewając.
- Dobranoc śpiochu - na tym zakończyła się rozmowa. Jeśli chodzi o Ninę i jej relację z Mią.. wszystko potoczyło się jak najlepiej. Po feralnej akcji z Lulo pogodziły się. Blondynka przez tak głupie zachowanie nie chciała tracić przyjaciółki. Cała sytuacja została uzasadniona. Louis znał Ninę troszkę dłużej niż wszystkim się wydawało.Zayn ? Bardzo rzadko konwersuję z Mią o kimkolwiek czy czymkolwiek. To wszystko ją jednak drażni bo chciałaby poznać prawdę jaką ukrywa Zayn i najprawdopodobniej reszta chłopaków. Lecz od innych wciąż otrzymuję te same odpowiedzi : "Jeśli zechcę, to na pewno sam Ci powie". Jeśli zechcę ? Czyli nigdy chyba nie zaprzyjaźni się z tym 
człowiekem. Jeśli możnaby było coś dodać jeszcze do pozytywów to na pewno ta miła dziewczyna - Danielle, osoba za którą szaleję Liam. A na sam deser szanowny Harry Styles. Od dobrych trzech miesięcy człowiek, który mąci w jej głowie, która swoją drogą nie wytrzymuję tego wszystkiego. Generalnie Mia wciąż pakuję się w jakieś tarapaty.Najdziwniejsze było jednak to, że nie wiadomo co by się nie stało lub gdzie automatycznie pojawiał się Zayn. Jakby znikąd. Osoba, której chyba kobiety nie potrafią zrozumieć.


- No cześć może byś już wstała ? - krzyknęła Nina z zapchaną buzią od batona, ba ciekawe skąd go miała bo jednak na stoliku nie było przegąski nocnej Mii.
- Przecież dopiero co dzwonił Niall... - burknęła w poduszkę.
- Słucham ?! To  było dwie godziny temu.. a tak w ogóle nie obrazisz się jeśli lodówka będzie pusta ? - spojrzała na przyjaciółkę, która automatycznie wstała.
- Horan ? - zmęczona rzekła zakładając szlafrok po czym opuściła swój pokój aby sprawdzić co się dzieje na dole. W kuchni jak gdyby nigdy nic buszował Nialler wraz  z chłopakiem jej przyjaciółki. No tak, matki nie ma bo jak zawsze jest zawalona pracą. O ojcu nie ma co wspominać, ponieważ nie widziała go od ostatniego wyjazdu.
- Mogę wiedzieć co tu robicie ? - rozciągając się na wszystkie strony zapytała. Zajadający się kanapką blondyn rzucił się na dziewczynę. Dałaby głowę, że było to jej śniadanie.
- Jestem głoodny ! - udawał zrozpaczonego. Wszystko w tym momencie nie było istotne. To co zjadł, to, że nie wiadomo dlaczego buszuję w jej kuchni. Teraz patrzyła na Niall'a który w końcu jest w wspaniałej formie. Jego uśmiech można oglądać co minutę za to śmiech co kilka sekund. Chętniej rozmawia , a to wszystko dzięki Mii, która w ogóle nie jest tego świadoma. Wie jedynie tyle, że za żadne skarby nie da zranić go nikomu po raz kolejny. On nie ma sił aby jego uczucia poszły na próbę po raz drugi. 
- A no i.. pójdziesz dziś do kina ? - dodał kończąc kanapkę a na ten widok zaburczało aż w brzuchu dziewczyny. Spojrzała na Louis'a który w tym momencie zaśmiał się.
- A pamiętasz co mówiłeś mi rano ? - rzekła zmieszana.
- Ale kino o 13 - uśmiechnął się słodko. A po takiej minie nie można było mu odmówić.
Po niecałej godzinie, gotowa wyszła. Poinformowana jedynie tym, że ma czekać przy kasie. Generalnie mogła użyć samochodu lecz spacer był lepszą opcją dzisiejszego dnia.
Będąc już na miejscu, jak to ona nie mogła ustać w miejscu. Przyzwyczajona do tego, że jej przyjaciel lubi się spóźniać czekała. Mia, czyli niezdara życiowa w jednej chwili szturchnęła ręką kubełek popcornu... Harry'ego ?!
- Przepraszam... - zawstydzona sytuacją rzekła. Nie dodając już jak ten chłopak na nią działa. W środku galareta na zewnątrz za to czerwona niczym dojrzały pomidor. Czego to mogły być
oznaki ? 
- Nic się nie stało - uśmiechnął się szeroko.. dokładnie w ten sposób jaki uwielbiała blondynka. Harry za to pokochał jej zmieszaną minę, która występowała na jej twarzy tylko w jego obecności.
Jak zabawnie musiała wyglądać w tym momencie ta dwójka wraz z tą niezręczną ciszą, którą odważył się przerwać Harold
- To... czekasz na kogoś ? - ciekawe jednak co mówiła jego podświadomość, mając w naturze tą zazdrość to kto wie. 
- Na Niall'a - pierwsza pewna odpowiedź z delikatnym uśmiechem. Za to mina loczka była odmienna.
- Wiesz... dziwne, bo ja też - rozumiejąc po czasie o co w tym wszystkim chodzi zaczął się śmiać. Za to Mia mała myśli zabójcy. 
- Co za... - nie dokończyła tylko automatycznie wyjęła telefon z zamiarem napisania mocnego sms do Irlandczyka. 
- Przecież możemy pójść razem... - niepewnie zabrał jej komórkę wykorzystując Mię, ponieważ podarował jej ten niebiański uśmiech. Byłaby chyba nienormalna gdyby miała teraz odmówić i za jednym zamachem zrezygnować z tak.. jakby "randki". 
Wybrany film, który w żadnym wypadku nie powinien zaliczać się do grupy horrorów leciał niewiarygodnie szybko. Po kilku minutach, horror przeobraził się w komedię. Tylko i wyłacznie dla Mii. Roześmiana spoglądała na Harry'ego, który w pewnej chwili odskoczył widząc jedną ze scen filmu. Z minuty na minutę śmiech tylko się nasilał. Zaczęła się wojna. Upokorzony Harry zaczął od najgorszej broni. Łaskotanie. Ludzie próbując ich uciszyć tylko coraz bardziej rozśmieszali tą dwójkę. Dlaczego ten chłopak potrafi owinąć ją sobie wokół palca ? To tak strasznie niepodobne do jej osoby. Nie doczekali jednak końcówki seansu, ponieważ zostali wyrzuceni za ich naganne zachowanie. 
- To wszystko Twoja wina - rozbawiony wciąż tą sytuacją Harry szturchnął ją delikatnie. Przy wyjściu Mia wyłączyła się całkowicie. Wpatrywała się teraz w dwójkę dobrze jej znanych osób - Cheryl i Jev. Spoglądała ze zmieszaną miną na obściskującą się parę. Dała chwilę pobić się myślą.
- Halo ! Jesteś tu jeszcze ? - loczek machał rękoma przy jej twarzy i dopiero teraz ocknęła się patrząc na towarzysza. 
- To ten... - Harry patrząc na dwójkę zakochanych rzekł, ale Mia nie pozwoliła mu dokończyć.
- Jev... mój były... - przyglądała się im teraz z dzwiną, nie do opisania miną. Nie czuła złości przez to co jej zrobili. W tym momencie ogarniała ją zazdrość, ale tylko z ich szczęścia. Wiedziała tyle, że cholernie jej tego brakuję. Nie Jev'a. Musiałaby być idiotką aby kochać tego nie wartego nic dla niej człowieka. W jej uszach brzęczą imiona, ale nie potrafi rozpoznać ich. Czuła jedynie, że chodzi o Harry'ego. Najprawdopodobniej nie była to miłość, jeszcze. Motyle w brzuchu nie śpią już od bardzo długiego czasu.
- Ciężko Ci się na to patrzy ? - próbowła podtrzymać temat, aby w końcu coś o tym powiedziała. 
- Nie. Życzę szczęścia.. tu chodzi zupełnie o coś innego - próbowała szczerze się uśmiechnąć, czy jej to wyszło? Niekoniecznie. Chciała już iść, ale chłopak zatrzymał ją.
- Czekaj... - rzekł. Podszedł aż za blisko. Ich twarze dzieliły jakieś trzy centymetry. Delikatnie przyciągnął ją do siebie a nie widząc oporu z jej strony działał dalej. Stykając się nosami zaczął kołysać ich razem aby wyglądało to tak jakby nie widzieli nic... poza sobą. 
- Co Ty robisz ? - wyszeptała Mia, ale ten uśmiechnął się zadziornie przegryzając dolną wargę. 
- Po prostu... wiem co on teraz czuję. Uwierz oglądanie byłej w ramionach innego... - nie skończył nawet zdania. Mia odsunęła się od niego. Nie chciała bawić się czyimiś uczuciami, ale ten po raz kolejny przyciągnął ją do siebie. Spoglądał teraz w stronę gdzie stała para. Blondynka nie rozumiała tego całego panu loczka. Przecież jej to w ogóle nie było potrzebne.
- Poczekaj, patrzy - w tym momencie spojrzał w jej oczy uśmiechając się oczywiście tak aby rozpłynęła się całkowicie.
- To może rozwcieczymy go jeszcze bardziej ? - spojrzał zadziornie. W tym momencie złapał ją za podbródek i uśmiechał się a ta zahipnotyzowana poddała się po raz kolejny. Właśnie teraz był ten moment.. musnął delikatnie jej wargi w chwili gdy jak gdyby nigdy nic patrzył jej były. Rozkoszowała się tym chodź trwało to strasznie krótko. Harry spojrzał na nią z grymasem, czyżby jemu też był za mało...? Nie powstrzymując się przycisnął swoje usta do jej z większą siłą niż wcześniej, zamieniając to w namiętny i długi pocałunek. Mia chciała go odepchnąć, bo nie o to jej chodziło. Chciała żeby ich pocałunek nie był jak teraz... na pokaz. Przecież ona nie chciała nic udowadniać Jev'owi. Tym razem 
udało jej się... odepchnęła go szybkim ruchem. 
- Nie chcę mu nic pokazywać i udawać miłość... - trochę pożałowała tych słów. Może jedank darzyła go uczuciem, ale on tak jakby wykorzystał jej słaby punkt. Harry patrzł teraz na odchodzącą parę, ale zrozumiał, że ta cała szopka była niepotrzbna.
- Wybacz... - widać było doskonale, że czuł się z tym dziwnie. Tylko, że Mia nie wiedziała co pocałunek znaczył dla niego. A nie był obojętny.








Witam was. Po taaaak długim czasie. I niedoczekanych komentarzy... Normalnie was uduszę :D
Postanowiłam sobie zrobić to w ten sposób. Słuchajcie ja chcę jakąś normalną ilość koment. Oceniajcie ! Pouczajcie ! Piszcie co sądzicie i czy może chcielibyście coś zmienić. Lub może abym skupiła się na jakiś postaciach jeszcze bardziej. Ja postaram się uwzględnić ową uwagę. 
DRUGA WAŻNA SPRAWA. Mam pomysł na nowe opowiadanie, gdzie najwięcej uwagi jest przeznaczonej na Niall'a. Mam tak jakby prolog.. CHCIAŁABYM to już dodać, ale gdy wstawię kolejny rozdział to zareklamuję i jeśli wam przypadnie do gustu to zacznę zagłębiać się w tamto także. Bedzie mi niezmiernie miiiło < 3 DZIĘKI, NAPRAWDĘ.. CHOCIAŻBY ZA TE WEJŚCIA :) Imagine : http://imaginyaboutmyhusbands.blogspot.com/

9 komentarzy:

  1. fajne,..Zapraszam do mnie, prosze dodaj sie do obserwujacych. http://be-creative-soul.blogspot.com/ <<nowy rozdział

    OdpowiedzUsuń
  2. rozdział jak zwykle super!!
    piszesz tak.. dojrzale ; >>
    kocham tą scenkę końcową, bardzo bym chciała aby między Mią, a Harrym zrodziło się uczucie miłości oczywiście. ; DD
    czekam na next'a i pozdrawiam. ♥♥
    + zapraszam do mnie.

    OdpowiedzUsuń
  3. Świetny rozdział! Podoba mi się twój styl pisania :)
    Oczywiście czekam na następny rozdział ;*

    http://beyourseeelf-lifestyle.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  4. wreszcie! Kocham, kocham, kocham ^^
    I zapraszam do siebie :
    heart-in-fire.blogspot.com
    moon-etheral.blogspot.com
    ♥.♥

    OdpowiedzUsuń
  5. Ale świetny <3 No po prostu kocham ! :)
    Mam tylko jedną małą uwagę. Często na końcu wyrazów stawiasz literę "Ę" zamiast "E" albo "Ą" zamiast "A" ale to chyba przez spieszność :) Tak poza tym jest genialnie ! <3 Kocham twoje opowiadanie i na pewno będę czytać nowe ale nie zaniedbuj tego !
    Pozdrawiam ! <3

    OdpowiedzUsuń
  6. Fajne :D


    Na moim blogu nowy rodział, serdecznie zapraszam i pozdrawiam Emily <3 - >http://lookingforlifewithoutemotions.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  7. czekam na nexta ;) naprawdę bardzo lubię twoje opowiadanie i myślę że Mia i Harry powinni być razem ! przede wszystkim muszą sobie wszystko wyjaśnić z uczuciami itd

    OdpowiedzUsuń
  8. Świetny rozdział ale no normalnie jak to czytam to cały czas myślę o Zaynie, zaintrygowałaś mnie nim xD Dawaj więcej o nim :DD

    OdpowiedzUsuń
  9. Ciągle się tak zbieram i zbieram i zbieram, aż w końcu się zebrałam, żeby przeczytać twojego bloga. Jest genialny ♥♥♥! Po prostu MEGA *.* Dziewczyno! Jestem niesamowicie oczarowana twoim talentem! Mimo, że nie jestem fanką 1D zakochałam się w każdym twoim rozdziale o nich i tej dziewczynie. Dodaję się do obserwatorów i już nie mogę się doczekać twojego następnego posta. Mozę rewanżyk? ;D

    Zapraszam do mnie : http://najtrudnij-jest-zaczac-od-nawa.blogspot.com

    Niedawno dodałam pierwszy rozdział i było by mi naprawdę bardzo miło, gdybyś wpadła, skomentowała i może jak ci przypadnie do gustu zaobserwowała. ;>

    OdpowiedzUsuń