niedziela, 18 marca 2012

rozdział 2


Na drugi dzień dziewczynę zbudził telefon od przyjaciółki, która wypytywała o której się zobaczą. Ich problemem było to, że rzadko miały lekcje razem. Jednak znajomych nie brakowało blondynce na żadnej lekcji. Nie wiedzieć dlaczego dziewczynie przypomniała się piątka chłopców oraz marudna dziewczyna z "jej" ławki. No, ale dziś jest to mało istotne. Mia jest jedyną osobą z tej szkoły, która brała udział w akcjach 
charytatywnych oraz pomagała w schronisku dla zwierząt. Nie wspominając o domu dziecka w pobliżu jej domu. Nina często sugerowała przyjaciółce, że właśnie dlatego wszyscy ją tak szanują. Za pomoc innym. Mia jednak nigdy się z tym nie zgadzała, ponieważ jej zdaniem rówieśnicy nie zważali w ogóle na to... na pomoc biednym, głodnym czy tych, którzy czują się niekochani w domach dziecka czy zwierzaki
ze schronisk. Sądziła, że są temu obojętni. 
W drodze do szkoły była zamyślona. Siedział jej w głowie tekst jej własnej piosenki. Nie była w stanie rozmyślać nad niczym innym. Pech chciał, że nie zauważyła osoby na którą w tej chwili wpadła i przez nią dziewczynie wypadło wszystko z torby. Mia już chciała pomóc, ale spostrzegła kogo chcę przeprosić i naprawić co zepsuła. Cheryl. Patrzyła na blondynkę wrednie. Z głupawym uśmieszkiem, który przy okazji wyrażał jej niski poziom inteligencji. Jak Jev mógł na nią polecieć, jeśli prócz wyglądu nie ma nic?!- pomyślała Mia. Po kilku sekundach ciszy odezwała się Cheryl:
- długo Cię nie widziałam! - udawane zadowolenie ze spotkania eks swojego chłopaka. Jednak Mia poczuła złość, a dreszcze przeszły przez nią jak prąd. Niemiłe uczucie. Głos Cheryl przypomniał blondynce wszystko. Ten głos mówił wciąż do "jej chłopaka" - Cześć przystojniaku!- tak durny tekst uwiódł Jev'a. Z jakim tumanem ja byłam...-  pomyślała. I chodź był zapatrzony w śliczną blondynkę, w śliczną Mi'ę. On wybrał...no właśnie. Po minie dziewczyny łatwo było stwierdzić, że nie ma chęci na nią patrzeć a co dopiero wymieniać z nią słowa. Bez jakiegokolwiek zastanawiania, odwróciła się na pięcie i tyle Cheryl ją widziała. 
- Mia poczekaj! - blondynka pomyślała o tym, że wredna małpa za nią biegnie, ale w życiu nie mogłaby pomylić głosu jakiejś zołzy ze swoją przyjaciółką Niną. Przywitały się uściskiem. 
- Lecisz jak nienormalna! - zdyszana wymamrotała. Niedziwne. Odkąd Mia sięga pamięcią jej przyjaciółka gardziła biegem, w ogóle sportem. Nina była sobie leniem i miała gdzieś zdanie innych.
- chodźmy już na te lekcje - cicho i łagodnie wypowiedziała się Mia.
Ich szkoła była jedną z największych i najbardziej znanych szkół w tej części kraju. Jedyne co dziewczynom wiadomo to to, że można spotkać tu niektóre znane twarze z telewizji. Lecz coraz rzadziej, nie wiadomo z jakich przyczyn. Mia wraz z przyjaciółką widziała nie raz i nie dwa kogoś za kim wszyscy w szkole wzdychali i zazdrościli sławy, ale jednak każdy już oswoił się z myślą, że koło nosa może przejść nawet Justin Bieber. 
Lekcje mijały, nudno jak zawsze. A blondynka nie skupiała się nawet na żadnej z nich. Matematykę przerwał chłopak, który przekazał klasie zmianę planu. Dostosowana Mia ruszyła na historię do której absolutnie nie była przygotowana ze względu na spontaniczne wtargnięcie w dzisiejszy plan owego przedmiotu. Klasa była zapełniona. Z jakiej racji wszyscy mają teraz historię?! - myśl dziewczyny. Wypatrywała przyjaciółki, ale oczywiście nie trafiła na nią. Normalne. Wystarczy jeszcze wolne miejsce... czyli największy problem.
- No Panno Payne, ciężko z wolnym miejscem - profesor próbował pomóc dziewczynie, ale nawet niektóre osoby "gniotły" się na jednym krześle.W końcu nauczyciel kazał jej usiąść w ostatniej ławce gdzie znalazło się wolne krzesło obok jakiegoś chłopaka. Jaki był tego problem? Wszyscy musieli ściskać się w taki sposób, że normalnie "wtulali się" w siebie. Mia usiadła próbując nie ściskać się z chłopakiem, który dopiero teraz ją spostrzegł. Niestety, ktoś kto wepchnął się obok blondynki, przygniótł ją tak, że ledwo łapała oddech, nie mówiąc o tym jak blisko była z nieznanym chłopakiem, któremu najwyraźniej to odpowiadało, ponieważ obdarował ją ciepłym uśmiechem. Jaki cudny...uśmiech - pomyślała.
- Na wstępie chciałbym was przeprosić za tę pomyłkę! Coś zostało źle przekazane, ale musimy już tyle wysiedzieć - profesor tłumaczył błąd przekazanej informacji. Okazało się, że w klasie znajdują się dwie grupy a każda klasa jest dostosowana tylko dla jednej. Potem Mia wyłączyła się całkowicie. Ukradkiem spoglądała na chłopaka, co było trudne do ukrycia gdyż ich twarze oddalone były ewentualnie o kilka centymetrów, a wszystko przez tę ciasnotę. Chłopak zorientowany tym, że Mia go obserwuję postanowił się odezwać:
- Czy ja dobrze usłyszałem ? Nazywasz się Payne ? - uśmiechał się w uroczy sposób a jego zielone oczy błyszczały jak dwa diamenciki.
- Tak. Jest to jakiś problem ? - nie patrząc na chłopaka zapytała chodź uśmiechała się uroczo. Chłopak zaśmiał się i powiedział, że takie same nazwisko nosi jego przyjaciel. 
- Spokojnie...nie jestem zaginioną siostrą - zaśmiała się po czym poruszyła się gwałtownie i teraz byli ze sobą za blisko. Mia automatycznie się odsunęła, ale chłopak prawie wywrócił się z krzesła. Dziwnym odruchem złapała go i nie dała upaść. 
- Aż tak Cię zaskoczyłam tą wypowiedzią ? - uśmiech nie chciał schodzić z jej twarzy. Ten po raz kolejny zaśmiał się i zgłosił, że krzesło na którym siedział jest rozwalone. Niestety profesor nie mógł nic na to poradzić.
- To...chodź - nieśmiałym ruchem, odsuwając się z krzesła pokazała mu ruchem ręki, że ma usiąść razem z nią na krześle. Zawstydzony nie chciał robić kłopotu, ale Mia wyjaśniła mu, że nie ma zbytnio wyboru tak czy siak. Podziękowaniem był kolejny uroczy uśmiech skierowany do blondynki. 
- Dziękuję... - wyszeptał jej do uchu i dodał: - Jestem Harry...Harry Styles - "poczuła" jego uśmiech na uchu.




Czeeeść Wam :3
No cóż... jest sobie dwójka, ale trójeczka to będzie na weekend... 
Komentujcie i w ogóle, to ważne dla mnie : ) w pierwszym było 6 kom. Może będzie większe zaciekawienie
tym blogiem ;>  MIŁEGO DNIA <3

10 komentarzy:

  1. brdzo fajny rozdział , czrkam na następny
    i zapraszam do siebie ^^

    OdpowiedzUsuń
  2. SUPER!!!!Czekam na następny.Zapraszam onedirection-of-love.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  3. Fajnie piszesz,czekam na kolejny rozdział ; )

    OdpowiedzUsuń
  4. Świeeetny. *.* Bardzo fajnie piszesz. :)) Czekam na następny. :3

    OdpowiedzUsuń
  5. Świetne opowiadanie . :3
    Czekam na dalsze części. ; )
    Dodawaj jak najszybciej . :D


    ~Ania.

    OdpowiedzUsuń
  6. Bombowo... czkam na kolejny ;)) i zapraszam do mnie nochybanienormalnienienormalna.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  7. ej dawaj następny bo jestem ciekawa co będzie dalej :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Świetny rozdział, nie mogę się doczekać następnego! :)
    Pojawił się pierwszy rozdział na http://why-dont-they-stay-young.blogspot.com/
    Zapraszamy do komentowania :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Czekam na następny, świetnie piszesz :3

    OdpowiedzUsuń